TANGO Projekt
11.04.2026 r. wybraliśmy się do Dzierżoniowskiego Ośrodka Kultury na wieczór pełen pasji, emocji i namiętności, w którym królowało tango - jeden z najbardziej zmysłowych i poruszających gatunków muzycznych na świecie.
W projekcie wystąpili:
- Joanna Horodko – sopran,
- Dawid Troczewski – instrumenty klawiszowe,
- Jarosław Buczkowski – akordeon
- Para taneczna związana z Teatrem Wielkim im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu.
JOANNA HORODKO - sopranistka, absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu, laureatka licznych konkursów krajowych i zagranicznych, między innymi finalistka i laureatka nagrody specjalnej na Międzynarodowym Konkursie Wokalnym w Passau (Niemcy 2005), finalistka XII Międzynarodowego Konkursu Wokalnego na Sycylii (Włochy 2009) pięknie opowiedziała historię narodzin tanga.
Tango, czyli wolność. Skąd przyszło? Przypłynęło do Urugwaju i Argentyny wraz z imigrantami, marynarzami, niewolnikami, wymieszało wszystkie wpływy: afrykańskie bębny (candombe), salonowe walce, hiszpański ogień (habanera, flamenco).
Najpierw było męskie, czasem nawet z ostrogami przypiętymi do butów, gdy tańczyli kowboje - niebezpieczne więc w sposób dosłowny, potem pojawiły się kobiety - prostytutki i dziewczyny ze społecznych nizin, chcące się bawić, zapomnieć o niewesołym losie. Tango tańczono pod rozgwieżdżonym niebem albo w tonących w półmroku portowych spelunkach. Było wyzywające, mocne, stawiało blisko siebie kobietę i mężczyznę. Tak blisko jak żaden taniec nigdy wcześniej. Uruchamiało wyobraźnię, podsycało pragnienia, obiecywało emocje inne od tych, jakich doświadczało się na co dzień. Dawało poczucie wolności. Nie miało schematu, było czystą improwizacją. W tangu każdy stawał się artystą - żadnego tanga nie dało się zatańczyć dwa razy tak samo.
Następnie pani Joanna Horodko wykonała swoim pięknym sopranem piosenki "Tango - Jalousie" z repertuaru Ireny Santor i Krzysztofa Cugowskiego, "Yo soy Maria!" - Jestem Maria z Buenos Aires Astora Piazzolli oraz "Mi noche triste" Moja smutna noc światowy szlagier Carlosa Gardela.
W wykonaniu pary tanecznej związanej z Teatrem Wielkim im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu zobaczyliśmy 4 tanga, w tym taniec do największego przeboju "La Cumparsita" uznawanego za hymn tanga. Przekonaliśmy się co w naszych emocjach może wyrażać muzyka i taniec. "Tango to smutna myśl, którą się tańczy”. Tym zdaniem argentyński poeta, dramaturg i kompozytor Enrique Santos Discépolo opisał istotę tanga – muzyki, w której melancholia tańczy z pasją, a smutek znajduje ukojenie w rytmie. To nie tylko o gatunku muzycznym, ale o życiu, które czasem wymaga, by zatańczyć mimo wszystko. "Tango, to uczucie, że tańczysz historię, którą opowiadasz w kilka minut. To taniec namiętny i melancholijny, czuły i jednocześnie gwałtowny. Tańczysz go z kimś, ale jest jednocześnie twoim wewnętrznym przeżyciem. Tango to coś więcej niż taniec, muzyka, dramat, kultura, to sposób na życie".
To był również niezwykły koncert duetu Jarosława Buczkowskiego i Dawida Troczewskiego. Jarosław - akordeonista, absolwent Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu i Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach (kierunek jazz i muzyka estradowa) i Dawid - pianista, kompozytor i aranżer; absolwent poznańskiej "Szkoły Talentów” i Akademii Muzycznej we Wrocławiu przenieśli nas w świat argentyńskich uliczek, filmowych kadrów i eleganckich salonów, gdzie każdy dźwięk i każdy krok mają swoje znaczenie. Muzycy od wielu lat z powodzeniem funkcjonujący na jazzowej scenie tym razem zabrali nas w fascynujący świat Astora Piazzolli – legendarnego, argentyńskiego twórcy tzw. tango nuevo. oraz Carlosa Gardela nazywanego "królem tanga”. Usłyszeliśmy między innymi "Libertango" które jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów Piazzolli oraz "Por una Cabeza" absolutnie najsłynniejsze tango Gardela, skomponowane do słów Alfredo Le Pery. Znane jest z wielu filmów, w tym słynnej sceny z filmu "Zapach kobiety"
Tango w Polsce ma także bogatą historię, osiągając szczyt popularności w dwudziestoleciu międzywojennym (lata 20. i 30. XX w.) jako dominujący gatunek muzyki rozrywkowej. Usłyszeliśmy utwory Jerzego Petersburskiego: Tango Milonga i To ostatnia niedziela oraz piosenki Mieczysława Fogga: Jesienne róże, Pierwszy siwy włos, Mały biały domek, Już nigdy, Bo to się zwykle tak zaczyna i Każdemu wolno kochać.
Był to koncert zagrany nieco inaczej. Bardzo znane i mniej znane kompozycje zagrane zostały tak jak im muzykom w duszy gra – czyli bardziej jazzowo. Były to świetne aranżacje instrumentalne i wokalne, połączone z kunsztem tancerzy, tworzące taką atmosferę, w której tango stało się opowieścią o ludzkich pragnieniach, tęsknotach i spotkaniach.
Alicja Mikulska
Powrót do Wydarzenia 2026