Sztuka dawnej Afryki

Na pytanie, z czym kojarzy Ci się sztuka afrykańska, większość z nas odpowie, że z maskami czy fetyszami. Stanowią one jednak tylko pewien niewielki fragment dziedzictwa kulturowego tego kontynentu.  Zwykle nie zdajemy sobie sprawy, że na nasze postrzeganie Afryki i twórczości artystycznej jej  mieszkańców istotny wpływ wywarła ideologia kolonialna. Ukazywanie przez białych kolonizatorów Afryki jako kontynentu bez własnej historii a rdzennej ludności jako prymitywnych dzikusów nie zdolnych do stworzenia rozwiniętej cywilizacji i kultury ułatwiało akceptację niewolnictwa przez „cywilizowane” społeczeństwa w Europie i Ameryce Północnej. Stanowiło też rozgrzeszenie za akty ludobójstwa dokonywane m.in. w Kongo. Jednym z narzędzi dehumanizacji Afrykanów były tzw. Ludzkie ZOO – organizowane przy okazji wystaw światowych i kolonialnych (np. w Paryżu w 1907 roku) oraz jako „atrakcja” ogrodów zoologicznych (np. w ZOO w Bronx w Nowym Jorku, czy Wrocławiu). Nic więc dziwnego, że przez wiele lat nie pisano o przedkolonialnej historii Afryki a wybitne osiągnięcia artystyczne Afrykanów przypisywano innym kulturom. Tak było m.in. w przypadku rzeźb z Ife (Nigeria), odkrytych przypadkiem w latach 1910-1938. Realistyczne głowy naturalnej wielkości, odlane z brązu, odznaczające się wielkim artyzmem i wirtuozerią wykonania nie pasowały zdaniem ówczesnych badaczy do obrazu sztuki afrykańskiej. Nie mogły więc być dziełem Afrykanów. Na ich autorów wskazywano Greków, Egipcjan czy mieszkańców legendarnej Atlantydy (koncepcja niemieckiego archeologa Leo Frobeniusa). Dopiero badania brytyjskich archeologów Franka Willeta i Bernarda Fagga, prowadzone w Nigerii od lat 40-tych XX wieku, udowodniły, że rzeźby z Ife stanowią dorobek artystyczny rdzennej ludności Afryki, przyniosły też nie tylko szereg informacji o ich prawdziwych twórcach, ale też pokazały kontekst kulturowy, w jakim powstały.

Dziś już wiemy, że na terenie dzisiejszej południowo-zachodniej Nigerii, pośród lasów deszczowych, rozwinęła się cywilizacja, której okres największego rozkwitu przypadł na XII-XV wiek. Określona jest ona jako Imperium Ife. Według wierzeń Jorubów Ife to „pępek świata”, miejsce, w którym bóg Oduduwa stworzył stały ląd z pierwotnego oceanu rzucając garść ziemi na wodę. Oduduwa został też pierwszym królem Ife. Do dziś Ife odgrywa ważną rolę w budowaniu duchowej tożsamości Jorubów.

Najbardziej rozpoznawalnymi świadectwami świetności Imperium Ife są rzeźby z brązu i terakoty przedstawiające głowy władców i dostojników. Prawdopodobnie wykorzystywane były one podczas ceremonii pogrzebu zastępczego oraz kultu przodków. Otwory znajdujące się w dolnych częściach szyi przedstawionych postaci pozwalają przypuszczać, iż głowy mocowane były do drewnianego korpusu. Głowy królewskie, naturalnej wielkości, posiadają także otwory do mocowania korony, oraz zasłon z koralików do zakrywania ust. Wykonano je ze stopu metalu o zbliżonym składzie do brązu za pomocą metody na wosk tracony.

Obecnie na obszarze Imperium Ife prowadzone są nadal badania archeologiczne. Oprócz pozostałości rzeźb z terakoty odsłaniane są także fragmenty budynków mieszkalnych i pozostałości dawnej tkanki urbanistycznej.

Ogromne znaczenie dla poznania przeszłości i dziedzictwa kulturowego czarnej Afryki miały odkrycia dokonane przez Bernarda Fagga w Nok (Nigeria). Natrafił on na pozostałości znacznie starszej cywilizacji, niż Ife, określanej od miejsca pierwszego znaleziska kulturą Nok. Wśród odkrytych przez Fagga artefaktów były m.in. liczne posążki z terakoty przedstawiające postacie ludzkie, odznaczające  się niezwykłym artyzmem i ekspresją. Najstarsze z nich, jak udowodniły to badania metodą radiowęglową i termolumenescencyjną, powstały ok. 500 r. p.n.e. Przedstawiciele kultury Nok byli nie tylko znakomitymi ceramikami, ale posiadali także umiejętność wytopu żelaza. Piece hutnicze działały na tym terenie już co najmniej od 410 r. p.n.e. W świetle najnowszych badań uważa się, że kultura Nok istniała znacznie dłużej, niż przypuszczał Bernard Fagg, bo od ok. 900 r. p.n.e. do ok. 200 r. n.e. 

Na terenie Nigerii istniało w przeszłości jeszcze jedno państwo, którego artystyczna spuścizna zasługuje na uwagę – królestwo Edo (inaczej królestwo Beninu). Pierwsze państwo lud Edo stworzył w X wieku. W XII wieku, na skutek niepokojów i konfliktów wewnętrznych nastąpiła zmiana dynastii panującej. Nowym władcą został Eweka I – syn króla Ife. Swój szczytowy rozwój Królestwo Edo osiągnęło za panowania króla Ewuare Wielkiego (1440-1473) stając się w regionie potęgą gospodarczą i militarną. Zakrojone na szeroką skalę prace budowlane i fortyfikacyjne objęły cały obszar państwa, zabezpieczając je od najazdów sąsiednich ludów. Szacuje się, że fortyfikacje złożone z głębokich fos i ziemnych murów dochodzących do 18 metrów wysokości liczyły około 16 000 km długości i chroniły obszar o powierzchni 6500 km kwadratowych. Mury Beninu to największa na świecie konstrukcja stworzona ręką człowieka przed erą mechaniczną. Z dużym rozmachem rozbudowano także stolicę – miasto Benin. Portugalczycy, którzy dotarli do Beninu w końcu XV wieku tak ją opisywali:
Wielki Benin, gdzie rezyduje król, rozleglejszy jest od Lizbony; wszystkie ulice biegną prosto tak daleko, jak okiem sięgnąć. Domy są duże, zwłaszcza siedziba króla, bogato zdobiona, z pięknymi kolumnami. Miasto jest zamożne, tętni życiem. A tak Jest dobrze zarządzane, że kradzieży tu nie znają, ludzie zaś żyją w takim poczuciu bezpieczeństwa, że nie mają drzwi do domów.” (Laurento Pinto, 1691).
W przestrzeni miasta znaczące miejsce zajmowały zabudowania pałacu królewskiego, którego ściany zdobione były plakietami odlewanymi ze stopu zbliżonego w składzie do brązu i mosiądzu. Wyobrażone na nich sceny stanowiły swego rodzaju kronikę wydarzeń z historii Królestwa Beninu.

Od końca XV wieku władcy Beninu utrzymywali ożywione kontakty handlowe i dyplomatyczne z Portugalią (ambasador tego kraju rezydował w Beninie), później z Holandią i Wielką Brytanią. Jako samodzielne państwo, królestwo Beninu przetrwało niemal do końca XIX wieku, do momentu, kiedy to Wielka Brytania postanowiła przejąć pełną kontrolę nad handlem w regionie. W 1897 roku, po incydencie, w którym zginęła grupa Brytyjczyków, wysłano do Beninu ekspedycję karną. W wyniku ostrzału artyleryjskiego stolica legła w gruzach a pałac królewski spalono. Król został zmuszony do abdykacji, a następnie wygnany. Brytyjczycy dokonali też  grabieży dzieł sztuki na niespotykaną skalę. Wywieziono do Wielkiej Brytanii tysiące artefaktów, w tym wyroby z brązu i kości słoniowej. Znalazła się wśród nich rzeźba przedstawiająca głowę królowej Indii – jeden z najcenniejszych obiektów dziedzictwa kulturowego Afryki.
 Obecnie starania o restytucję brązów z Beninu do Nigerii stanowi jeden z ważniejszych elementów dyskusji o dekolonizacji muzeów. Z raportu sporządzonego w 2018 roku na zamówienie francuskiego rządu wynika, że aż 90 procent afrykańskiego dziedzictwa kulturowego znajduje się poza tym kontynentem. Dzieła sztuki, takie jak brązy z Beninu to nie tylko świadectwo wkładu rdzennej ludności Afryki w światową cywilizację, ale przede wszystkim istotne obiekty dla budowania i utrwalania jej tożsamości kulturowej. Powinny więc wrócić do miejsc, w których je stworzono i do społeczności, dla których nadal są bardzo ważne.

Agnieszka Gola

 

Powrót do Wydarzenia 2026

W galerii wykorzystano zdjęcia z prezentacji Agnieszki Gola.