Między Łodzią a Warszawą
Dzień 1 - 21.08.2026
Po około 5 godzinach jazdy docieramy do Tomaszowa Mazowieckiego i kierujemy się do Pałacu Ostrowskich, gdzie mieści się muzeum, ze zbiorami z różnych dziedzin.
Był on budowany z początkiem XIX w., gdy barok już przeminął, ale ciężka, masywna budowla wskazuje na inspirację tym stylem.
W pierwszej sali oglądamy historię kolarstwa w Tomaszowie w XX w., w tym rowery biorące udział w Wyścigu Pokoju. Następnie przechodzimy przez wystawę etnograficzną obejmującą XIX i XX wiek.
Kolejne sale są poświęcone numizmatyce; oglądamy monety i banknoty polskie z różnych okresów, od XV do XX wieku, także z czasów wojny. W następnej sali pokazano obrządki pogrzebowe z rejonu Tomaszowa, z okresu 8 tys. lat p.n.e. do III w. n.e., szczególnie ciałopalne. Są to artefakty (popielnice i przedmioty wkładane do grobów) i plansze. W pobliskich Ciebłowicach odkryto takie groby z okresu kultury przeworskiej (epoka żelaza).
Stamtąd idziemy metalowymi, ażurowymi, kręconymi schodami do wieży. Na jej pierwszej kondygnacji napotykamy niewielką salę z wystawą historyczną — z meblami oraz z portretem Tomasza hr. Ostrowskiego, tudzież z innymi obrazami.
Dalej wspinamy się na wieżę, tym razem zielonymi, drewnianymi schodami. Napotykamy mały pokój z dominującym okrągłym stołem i krzesłami, i znów idziemy w górę. Osiągamy szczyt wieży, skąd przez okna widać otoczenie pałacu. Salka jest umeblowana podobnie, stół i foteliki w stylu wiktoriańskim, oraz dywan.
Schodzimy trochę w dół i penetrujemy pozostałe zakątki pałacu. Mamy tam pamiątki dotyczące przemysłu włókienniczego: dokumenty, projekty dywanów, oraz - przemysłu metalurgicznego.
W kolejnych salach mieszczą się wystawy przyrodnicze, gdzie oglądamy różne okazy fauny, małej i dużej. Do największych należą sarny oraz dzik - w całości i naturalnych rozmiarów.
Stamtąd jedziemy do pobliskiego skansenu rzeki Pilicy (od 2000 roku). Głównym obiektem jest tam budynek drewnianego młyna wodnego. Przed nim oglądamy kolekcję dużych kamieni młyńskich. Same pomieszczenia młyna są dość ciasne. Zachował się dawny ciąg produkcyjny. Są też modele młynów jak młyn pływający, wiatrowy, napędzany kieratem czy elektrycznością. Są też ręczne żarna i wialnia. Na piętrze widzimy różne drobne urządzenia i narzędzia, a nawet warsztacik tkacki i małą kolekcję broni.
Po wyjściu, obok młyna oglądamy duże pojazdy wojskowe z II wojny św. oraz łodzie i kosiarkę wodną.
Następnie przechodzimy do pobliskiego rezerwatu "Niebieskie źródła" (od 1961 r.). Jest to w praktyce niezbyt duże rozlewisko z trzema wyspami. Główną atrakcją są pulsujące od dna stawów źródła oraz zielonkawy kolor wody nad piaszczystym dnem (miejscowo), powodowany załamaniami i odbiciami światła.
Wracamy, jedziemy kawałek do miejscowości Konewka, aby obejrzeć bunkry, a właściwie jeden wielki bunkier z 1941 roku, do którego wjeżdżał cały niemiecki pociąg sztabowy (380 ma długości). Przed nim zostały jeszcze fragmenty torów. Z zewnątrz ma kształt namiotu, a wewnątrz urządzono wystawy sprzętu wojskowego, różnych gabarytów. Są też modele - np. działa kolejowego. Równolegle z głównym ciągiem bunkra biegną z jego boków korytarze pomocnicze. W obiekcie panuje chłód.
Stamtąd jedziemy do pobliskiej Spały, gdzie po przerwie zwiedzamy miejscowość. Nie jest to miasto, ale wieś, wyglądająca jak miasteczko (ma 450 mieszkańców), a formalnie jest osiedlem.
Wchodzimy do malutkiego, ale posiadającego witraże, drewnianego kościółka p.w. NMP, będącego niegdyś kaplicą prezydentów RP. Następnie, spacerując główną ulicą, dochodzimy do parku, w którym oglądamy pomnik żubra naturalnej wielkości. Trochę dalej znajduje się parcela po dawnym pałacyku prezydenckim, który przetrwał tylko do stycznia 1945 r.
Wyjeżdżamy ze Spały i jedziemy do odległych o ok. 100 km na północny wschód Otrębusów. Choć i one mają status wsi, znajduje się w ich ramach jeszcze mniejsza jednostka o nieokreślonym statusie — Karolin, znany głównie dlatego, że jest siedzibą zespołu "Mazowsze".
Zatrzymujemy się w hotelu leżącym na terenie zespołu pałacowo-parkowego, należącego do "Mazowsza". Widzimy tam szereg jednopiętrowych budynków, starych, ale dobrze utrzymanych i pomalowanych, oraz niewielki pałacyk - siedzibę główną. Naprzeciwko hotelu umiejscowionego w jednym z nich znajduje się miejsce naszych posiłków.
Powrót do Wydarzenia 2026 II półrocze