Blue Flower

Spacer Ostroszowice - Wiatraczyn przez Jodłownik do Bielawy

Chociaż prognoza pogody na 26 lipca nie była zbyt optymistyczna, na kolejnym wakacyjnym spacerze pojawiły się 22 osoby.
Trasa z Ostroszowic do  Wiatraczyna i dalej przez Jodłownik do Bielawy liczy ok.11 km i wiedzie najpierw u stóp Gór Sowich a potem wchodzi w głąb sowiogórskich lasów.

Trasa do Wiatraczyna /przysiółek Ostroszowic/ biegnie wąską asfaltową drogą wśród pól i łąk przekraczając zarośnięte pozostałości dawnego torowiska linii kolejowej z Dzierżoniowa do Srebrnej Góry. Kwitnące łąki z pasącymi się stadami krów, rozległe widoki - krajobraz szczęścia.
Dochodzimy do Wiatraczyna, malutkiej wsi na skraju Gór Sowich, położonej u stóp Zamkowej /600 m n.p.m/ i Czeszki /742 m n.p.m./. Składa się na nią kilka domów i budynek dawnej leśniczówki. Roztaczają się stąd piękne widoki na stoki Gór Sowich i Wzgórza Bielawskie.

Pogoda poprawia się z minuty na minutę co pozwala po wyjściu z Wiatraczyna drogą wśród pól i łąk na pierwszy, dłuższy postój czyli śniadanie na trawie w pięknym otoczeniu. Dalsza droga prowadzi przez kwietne łąki, pola obsiane gryką a na skraju ścieżki mnóstwo krzewów z dojrzewającymi jeżynami. I nad tym lata mnóstwo różnych gatunków motyli.

Dochodzimy w pobliże starej leśniczówki w Jodłowniku gdzie na skraju lasu stoi kamienny krzyż umieszczony na wysokim cokole.To miejsce pełne uroku, dawniej odprawiano tu plenerowe nabożeństwa majowe.

Idziemy dalej obok opuszczonego ośrodka paralotniarskiego i dochodzimy do Jodłownika. Stoi tutaj ciekawy pomnik z 1925 r.poświęcony ofiarom I wojny światowej pochodzącym z Jodłownika. Pomnik stoi obok drewnianego Domku Myśliwskiego będącego lokalnym ośrodkiem kultury.

Skręcamy tutaj w leśną drogę wiodącą do dolinki potoku Czerwona Woda, na którym znajduje się mały zbiornik retencyjny. Poniżej znajdowały się do niedawna ruiny Czerwonego Młyna, dziś już niewidoczne w terenie.
Idziemy wzdłuż potoku do miejsca gdzie spotykamy niebieskie znaki szlaku turystycznego biegnącego od Przełęczy Woliborskiej do Bielawy.
Nim idziemy w górę na przełączkę pod Kuczabą /651 m n.p.m/. Tam kolejny czas odpoczynku, w lesie pusto, tylko ptaki śpiewają.

Schodzimy do Bielawy i tam kończy się nasza wycieczka.
Zrobiliśmy ponad 10 km przy pięknej pogodzie - brak upału i rześki wietrzyk był wielkim atutem tego dnia.

Do zobaczenia na następnych spacerach !

Wycieczkę prowadziła Grażyna Biernat - przewodnik sudecki i terenowy dolnośląski.

GB

 

Powrót do Wydarzenia 2022