Blue Flower

Agnieszka Gola


Zatopione miasta

  „Jeśli chcemy poznać najstarszą historię ludzkości, musimy zejść pod wodę i szukać zatopionych miast” – pisał angielski pisarz i dziennikarz Graham Hancock. Prowadzone od kilkudziesięciu lat badania archeologiczne na dnie oceanów, mórz, jezior i rzek pokazują, iż w tych słowach kryje się wiele prawdy. Dzięki zastosowaniu w podwodnej archeologii nowoczesnych urządzeń takich jak: echosondy wiązkowe, sonary do skanowania bocznego, magnetometry, systemy geolokalizacji DGPS czy podwodne kamery zamontowane na zdalnie kierowanych pojazdach odnajdowane są kolejne nowe obiekty, poszerza  się też nasza wiedza o tych już odkrytych wcześniej.

  Jednym ze stanowisk archeologicznych, w którym wznowiono po latach badania za pomocą  nowych technik jest zatopione greckie miasto Pawlopetri. Początkowo uważano, iż powstało ono w okresie kultury mykeńskiej. Obecnie już wiadomo, że jest to pod względem osadniczym bardziej złożona struktura, której najstarsze warstwy pochodzą z okresu późnego neolitu (ok. 3500 p.n.e.), natomiast najmłodsze – z późnej epoki brązu (ok. 1100 p.n.e.). W oparciu o wyniki badań archeologicznych udało się naukowcom stworzyć wirtualny obraz zatopionej osady z jej układem ulic, dwupiętrowymi domami, grobowcami.

  Niezwykłego odkrycia dokonano w 1999 roku w Cieśninie Solent przy klifie Bouldnor (Wielka Brytania). Na głębokości 11 metrów odnaleziono ślady prehistorycznej osady sprzed 8 000 lat. Osada zatopiona została przez topniejący lodowiec. Wydobyte przedmioty, w tym kamienne narzędzia, poszerzyły wiedzę o życiu codziennym w epoce środkowego mezolitu, a więc przełomowego okresu, kiedy to nastąpiło przejście z gospodarki łowiecko-zbierackiej do gospodarki wytwarzającej  (plecionkarstwo, tkactwo).

  Do największych odkryć archeologicznych ostatnich lat należy odnalezienie zatopionych w 800  roku w wyniku trzęsienia ziemi dwóch starożytnych miast: Heraklejonu (Thonis) i Kanopos.  Dokonał tego w 2001 roku francuski archeolog Franck Goddio szukając w Zatoce Aboukir zatopionych wraków francuskich statków.

  Heraklejon był w starożytności największym centrum handlowym w regionie i, do czasu powstania Aleksandrii, największym portem starożytnego Egiptu.  Był też znanym ośrodkiem kultu boga Amona. Pozostałości tej świątyni, w tym kolosalnej wielkości posągi faraona, królowej wyobrażonej jako bogini Izyda oraz boga Hapi  z lat  ok. 323-30 p.n.e., stela faraona Nektanebo I (380-362 p.n.e.), liczący ponad 2 metry posąg królowej Kleopatry (2 w. p .n. e), liczne artefakty związane z kultem Ozyrysa, a także 64 wraki starożytnych statków, w tym jedyna zachowana na świecie łódź typu baris, znana dotąd jedynie z opisu Herodota – to tylko niektóre z obiektów odnalezionych w trakcie podwodnych badań, dających świadectwo o dawnym bogactwie Heraklejonu.

  Ważną rolę komunikacyjną w starożytnym Egipcie pełnił też położony przy jednej z odnóg Nilu port w Kanopos. Miasto to było też znane z kultu Serapisa. Prawdopodobnie właśnie z serapeum w Kanopos pochodzi kolosalnej wielkości głowa boga Serapisa z kalatosem (2 wiek p.n.e), znaleziona pod wodą przez badaczy z zespołu Francka Goddio. Interesującym obiektem odkrytym w zatopionym Kanopos jest również figura królowej Arsinoe II Filadelf wyobrażonej jako Afrodyta (3 wiek p.n.e.).

  Dzięki badaniom prowadzonym przez Francka Goddio odnalezione zostały również relikty części starożytnej zabudowy Aleksandrii, które na skutek trzęsienia ziemi podobnie jak Heraklejon czy Kanopos znalazły się pod wodą. Wśród nich znalazły się m.in. pozostałości pałacu Kleopatry, Wielkiego Portu oraz para sfinksów z twarzą faraona Ptolemeusza XII ze świątyni na wyspie Antirhodos. Być może wszystkie skarby odnalezione podczas podwodnych badań archeologicznych u wybrzeży Egiptu będzie można oglądać w specjalnie zaprojektowanym dla nich podwodnym muzeum w Aleksandrii (proj. Jacques Rougerie, 2015).

Swoistym podwodnym muzeum jest Park Archeologiczny w Baiae (Włochy). Dzięki źródłom termalnym w czasach antycznych miasto to było ulubionym miejscem wypoczynku wielu rzymskich cesarzy i patrycjuszy. Niestety w 39 roku p .n. e. silna aktywność płyt tektonicznych spowodowała, że część miasta osunęła się w głąb morza. Słynne nimfeum z posągami bóstw, wspaniałe wille rzymskich patrycjuszy oraz port znalazły się pod wodą. Dziś obszar ten objęty jest ochroną jako park naturalny.

  Żywioły unicestwiły także wiele miast na innych kontynentach. Taki los spotkał dawną stolicę Jamajki – Port Royal. W latach 1655–1692 był to najważniejszy angielski ośrodek handlowy na zachodniej półkuli. Miasto zamieszkiwało wielu kupców i rzemieślników. Swój dobrobyt Port Royal zawdzięczał handlowi niewolnikami i korsarstwu. Jak podaje wikipedia, miasto szczyciło się domem gubernatora i królewską kancelarią, katedrą i czterema innymi kościołami, ale także niezliczoną ilością karczem, gospód, winiarni i najrozmaitszych spelunek. Kres świetności Port Royal przyniosło trzęsienie ziemi, które miało miejsce 7 czerwca 1692 roku. W 1959 roku nurkowie z amerykańskiego statku „Sea Diver” odkryli pod wodą pozostałości miasta. Obecnie jest to jedno z najbogatszych stanowisk archeologicznych na świecie. Pod warstwą mułu zachowały się domy, magazyny, tawerny oraz ich wyposażenie, a także zatopione w porcie statki.

  Czasem natura po latach odsłania zatopione wcześniej obiekty. W 2004 roku, po przejściu tsunami, na wybrzeżu Indii, obok świątyni w Mahabalipuram ukazały się spod piasku fragmenty drugiej świątyni, zaś w pobliżu brzegu spod wody wyłoniły się pozostałości kolejnej. Zdaniem badaczy są to relikty legendarnych „Siedmiu Pagód” z Mahabalipuram.

  Nie tylko morza i oceany skrywają na swoim dnie skarby, ale także mniejsze akweny. Tak jest w przypadku jeziora Titicaca, pod powierzchnią którego spoczywają prekolumbijskie artefakty pochodzące z miasta Tiwanaku (Boliwia, ok. 500-1200).

  Niektóre miasta i osady znalazły się pod wodą na skutek działalności człowieka. Aby zbudować elektrownię wodną Rybińsku zatopiono pod koniec lat 30.XX wieku Mołogę  - miasteczko o średniowiecznych korzeniach z zabytkową zabudową. Podobny los spotkał część starego miasta w Kazalinie. Przypomina o tym wznosząca się ponad lustro wody Zbiornika Uglickiego górna część dzwonnicy cerkwi św. Mikołaja.

  W 1959 roku władze chińskie budując hydroelektrownię i jezioro zaporowe Qiandao Hu zatopiły zabytkowe miasto Shi Cheng, założone jeszcze w początkach III wieku. Posiadało ono bogatą zabudowę z epoki Ming i Quing – liczne domy, świątynie, mury miejskie z pięcioma bramami. Dziedzictwo wielu wieków znalazło się pod wodą. W ostatnich latach władze chińskie postanowiły uczynić z Shi Cheng atrakcję turystyczną reklamując zatopione miasto jako „nową Atlantydę”.

 

 

Powrót do Wydarzenia 2022