Blue Flower

KOŚCIOŁY SŁUPOWE NORWEGII


  Wykład dotyczył historii oraz ewolucji norweskich kościołów słupowych (nor. stavkirke). Podzielony był na trzy zasadnicze części.
    Pierwsza skupiała się na wyjaśnieniu etymologii nazwy tego typu obiektów oraz ich pochodzenia. Stav z norweskiego oznacza „słup”. Owe narożne słupy stanowią charakterystyczny stelaż na którym opiera się cała konstrukcja kościoła. Ponadto również jego ściany składają się z pionowych desek. Kościół słupowy zatem jest budowlą, gdzie elementy pionowe dominują nad elementami poziomymi.
    Kościoły słupowe w takiej formie, w jakiej były omawiane podczas wykładu, sięgają czasów chrystianizacji Norwegii w XI wieku. Były pokłosiem założenia biskupstw przez króla, Olafa II Pokojowego (Kyrre). Nowa wiara rozlała się zatem na cały kraj. Konsekwencją tego procesu była konieczność budowy kościołów. Norwegia jako kraj bogaty w drewno oraz o silnych tradycjach ciesielskich i snycerskich wypracowała typ kościoła, który powielany był przez wiele dziesięcioleci. W jego formie szczególnie brzmiały echa angielskiej architektury romańskiej, a w ornamentyce – anglo-iryjskich kodeksów iluminowanych. Było to, jak określił jeden z badaczy stavkirken Lorenz Dietrichson, „Najgenialniejsze w historii tłumaczenie z kamienia na drewno”.
    Poruszono również zagadnienie miejsca kościołów słupowych w świadomości narodowej Norwegów oraz świadomości Europejczyków w ogóle. Na popularność stavkirke wśród szerokich mas miała wpływ przede wszystkim działalność norweskich malarzy romantycznych, szczególnie Johana Christiana Dahla. Jego międzynarodowa sława oraz badania średniowiecznej architektury Norwegii doprowadziły do powstania Towarzystwa Opieki Nad Zabytkami Norwegii. W burzliwych czasach XIX wieku organizacja brała pod opiekę, a czasem nawet wykupywała, obiekty przeznaczone do rozbiórki. Wieloma budynkami Towarzystwo administruje do dziś.

    Druga część wystąpienia dotyczyła najbardziej charakterystycznych elementów konstrukcji i zdobień łączących wszystkie tego typu obiekty. Objęła takie elementy kościołów jak: słupy narożne, dachy o konstrukcji zrębowej, okna (których znakomita większość jest wtórnym dodatkiem), ganki wejściowe, portale (oraz ich program ikonograficzny), soboty, sygnaturki, smocze zdobienia kalenic (wraz z ich znaczeniem symbolicznym), przegląd stropów oraz polichromii. Szczególna uwaga została zwrócone na tzw. graffiti będące rysunkami tworzonymi przez ludzi przedstawiającymi osoby, mitologiczne zwierzęta oraz rośliny. Badacze nie są zgodni co do tego w jakim celu powstawały. Innym ciekawym elementem we wnętrzach stavkirken są zapiski runiczne. Świadczą one o tym jak ciężko było porzucić ludziom ich dawne pogańskie zwyczaje. Ryli oni runy choćby ze swoim imieniem, co według nordyckich wierzeń miało im zapewnić powodzenie.
    Tę część zakończyła prezentacja dwóch najbardziej charakterystycznych typów kościoła słupowego. Typ „A” to kościoły o najprostszej formie. Typ „B” to budowle przypominające nieco kościoły bazylikowe, jednak nie mające typowych naw bocznych.

    Trzecią część stanowił subiektywny przegląd najciekawszych zachowanych stavkirken na terenie Norwegii. Wymienione i omówione zostały elementy takich kościołów jak: najdalej wysunięty na północ kościół Haltdalen; Rødven z charakterystycznymi słupami tzw. pośrednimi; Kaupanger będący najdłuższym kościołem słupowym w Norwegii; znajdujący się na liście UNESCO kościół Urnes z niesamowitymi ornamentami roślinno-zwierzęcymi w portalach i bogatym wyposażeniem; Borgund będący najlepiej zachowanym tego typu obiektem z największą ilością substancji średniowiecznej; Hopperstad ze średniowiecznym cyborium; najmniejszy ze wszystkich w Norwegii stavkirke Undredal; legendarny Hedalen; wykupiony przez króla Oskara II kościół Gol czy Uvdal, gdzie znajdują się najbogatsze polichromie. Więcej uwagi poświęcono kościołowi Heddal. Nazywany „drewnianą katedrą” obiekt należy do tych najbardziej imponujących. Na to wrażenie składają się efektowne portale oraz średniowieczne elementy wyposażenia jak tzw. tron biskupi z pogańskimi (sic!) przedstawieniami z „Sagi rodu Wölsungów”. Przegląd zakończył kościół Wang z Karpacza oraz omówienie jego zawiłej historii.
    Wystąpienie uzupełniła refleksja na temat oryginalności omawianych obiektów. Zastanawialiśmy się jak daleko powinna zachodzić ingerencja konserwatorska oraz czy obiekt, którego mniej niż 10% tkanki stanowi materiał ze średniowiecza, można przypisać do tej epoki.

     Patrycja Mazurek

 

 Powrót do Wydarzenia 2020