Blue Flower

Spacer Rościszów - Podolin

W ramach  realizacji programu „Spacery po zdrowie i wiedzę”, który uzyskał dofinansowanie z Powiatu Dzierżoniowskiego w sobotni słoneczny poranek 22 września  udaliśmy się na ostatni spacer  lata 2018. Moim zdaniem był dość trudny, prawdziwy górski spacer. Z ostatniego przystanku linii 21 w Rościszowie wyruszyliśmy w stronę Podolina. Najpierw zielonym a później czerwonym szlakiem doszliśmy do Studzienki Kroackiej. Po drodze mijaliśmy obiekty, które dla części  uczestników były znane z innych spacerów.

  • - budynek z 1932 r z wymalowanym wędrowcem  nad wejściem,
  • - mały kościółek pw. św. Bartłomieja wraz z cmentarzem,
  • - droga krzyżowa zatopioną w leśnej dróżce. Dawniej u jej podnóża był staw
       z pstrągami, z fontanną, będącym miejscem relaksu
  • - stajnia Podolin.

Dalej już przy leśnej drodze  napotkaliśmy   resztki kamiennego pomnika postawionego nadburmistrzowi Świdnicy, twórcy Stowarzyszenia Towarzystw Gór Sowich. Pierwotnie pomnik miał wysokość 5 m i posiadał wmurowaną tablicę pamiątkową. Większa część naszej trasy spacerowej przebiegała malowniczo.Podziwialiśmy niepowtarzalną panoramę. Widać było m.in. Dzierżoniów, Świdnicę, Wałbrzych, Masyw Ślęży,  Radunię i Wzgórza Niemczańskie. Z innej strony - Wielką Sowę, Lutomię czy szczyt Kokota (Koguta).

Ciekawa jest  historia wsi Kuźnicy, która istniała do 1945 roku  (część Potoczka - dzisiaj 2 domy). We wsi nie było kościoła ale był cmentarz i gospoda. Produkowano tu piwo i tkaniny. Ludność zajmowała się hodowlą bydła - prawie wszystkie wzgórza porastały łąki. Obecnie widzimy przede wszystkim piękne lasy. Idąc lasem zbieraliśmy grzyby i doszliśmy do Studzienki Kroackiej. W XVII w przetoczyła się tutaj wojna 7-letnia. Prusy walczyły z Austrią i wygrali bitwę pod Burkatowem i Lutomią. Podobno podczas odwrotu wojsk austriackich, chorwaci, którzy służyli w tej armii poili konie w Kroackiej Studzience. Stąd nazwa miejsca Kroacka czyli chorwacka.

My natomiast przy Studzience Kroackiej rozpaliliśmy ognisko i piekliśmy kiełbaski. Posileni, ze sporą ilością grzybów udaliśmy się w drogę powrotną na przystanek, aby wrócić do domu. Do zobaczenia na szlaku 10.10.br.

Krystyna Nowak

 

Powrót do Wydarzenia 2018 II półrocze